21.01.2014r.
Jolanta Gramczyńska (właścicielka portalu, kurator wystaw)
Celem SalonSztuki.net jest popularyzacja polskiej sztuki współczesnej, a w szczególności twórczości młodych, utalentowanych artystów.
Konkurs „To jest sztuka!” okazał się przedsięwzięciem bez mała pionierskim. Czymś naturalnym jest napisanie recenzji o przeczytanej książce czy obejrzanym filmie. Nie jesteśmy przyzwyczajeni, a często nie mamy odwagi by opowiedzieć o swoim postrzeganiu i odczuwaniu tego, co niesie ze sobą obejrzenie obrazu, rzeźby, instalacji. Przyczyn jest wiele, a wśród nich to, że sztuka współczesna obwarowana jest stereotypami niedostępności i hermetyczności, rezerwacji dla jedynie naukowego dyskursu między krytykami i historykami sztuki a ewentualnie artystami. Taka sytuacja doprowadziła praktycznie do wykluczenia spontanicznej reakcji odbiorcy – jego osobistego, subiektywnego spojrzenia i oceny tego, co jest ważne a związane z postrzeganiem i odczuwaniem piękna.
SalonSztuki.net we współpracy z artystami chce zachęcić wszystkich miłośników polskiej sztuki współczesnej do mówienia i pisania o niej uważając, że w tej materii jest wiele do zrobienia. Na stałe wpisuje w swoją działalność społecznej edukacji konkurs „To jest sztuka!”, którego II edycję niebawem ogłosił uważając, że potrzeby i upodobania estetyczne mają ogromny wpływ na rozwój i jakość naszego życia.
Wojciech Jakubczyk (doktorant w Katedrze Historii Sztuki Uniwersytetu Łódzkiego)
Dużo miejsca autorka poświęca diagnozie współczesnej kultury, trafnie odnajduje kluczowe tropy w twórczości artystki. Tekst poprawny, zawiera zwroty typowe dla pisania o sztuce (czasem nieco „szkolne”). Tym nie mniej artykuł napisany ładnym językiem przyjemny w odbiorze.
Marta Kunikowska-Mikulska (artystka – malarka)
Bardzo mi się spodobała recenzja Pani Moniki. Zawarła w niej wiele
bardzo ważnych dla mnie informacji, w sposób lekki i świeży. Zwróciła
uwagę, że istnieją ścieżki inne niż naśladownictwo przeszłości lub
dążenie do novum, niż posługiwanie się skandalem. Są takie ścieżki
w sercu, które bez skandalu potrafią człowiekiem wstrząsnąć – nie
krzyczą w oczywisty sposób.
Barbara Kurowska (zastępca dyrektora Muzeum Kinematografii w Łodzi)
Cieszy bardzo recenzja Moniki Niemczyk – spojrzenie dojrzałe i ciekawe, z którego w oczywisty sposób wynika, że jego autorka wszystkie obrazy zaprezentowane na wystawie „Wojowniczka” poddała szczegółowej, kilkupłaszczyznowej analizie, i wie, o czym pisze. A pisze jak zawodowiec. I na dodatek z przyjaznym nastawieniem.
Dziś, kiedy krytyków sztuki – tych z prawdziwego zdarzenia – jest jak na lekarstwo (zdecydowanie łatwiej o krytykantów), miło mieć świadomość, że są młodzi ludzie, którzy zdobywając wiedzę i umiejętności mają odwagę dzielić się swoimi spostrzeżeniami, traktując poważnie zarówno artystów i ich dokonania, jak i publiczność, która nie zawsze jest jedynie odbiorcą sztuki.
Joanna Wodzińska (miłośniczka i kolekcjonerka polskiej sztuki)
Pięknie ujęte w słowa emocje, a one są przecież najważniejsze w odbiorze sztuki. Recenzja bardzo spójna i prawdziwa. Znalazłam jednak wątek, z którym bym polemizowała. Dzisiejsi artyści coraz częściej sięgają w głąb tradycji. Powrót do tego co znamy wydaje się dzisiaj bardzo bezpieczny. Pytanie tylko czy przekaz płynie prosto z serca? Obrazy Marty Kunikowskiej-Mikulskiej przenoszą nas w inny wymiar. To sztuka przez duże S. Recenzja bardzo dobitnie to ukazuje.
« Powrót
