26.08.2013

 

Teraz czuję, że zaczęłam iść swoją drogą, mimo że zostałam przy tradycji.

 

zaproszenie 1

 

Kto chociaż raz zobaczył obrazy Marty Kunikowskiej-Mikulskiej skazany jest na silne pragnienie posiadania choćby jednego jej dzieła. Realizm malarstwa figuralnego w połączeniu z mistrzowską techniką olejną świadczy o artyzmie, daje także odbiorcom wiele niezapomnianych wrażeń estetycznych.

Siła malarstwa Kunikowskiej tkwi w absolutnym autentyzmie tworzenia nowej jakości, co w czasach nieustannych zapożyczeń i naśladowania innych stanowi wyjątkową wartość. Zatrzymany obraz z życia człowieka – każdego z nas – jak zatrzymana w kadrze aparatu fotograficznego pamiątka z wakacji wyzwala emocje, porusza i uspokaja, prowokuje i inspiruje. Uniwersalizm jej dzieł tkwi także w tym, że niezależnie od wieku, wykształcenia, rodzaju zajęcia lub pracy, którą wykonuje człowiek, wnętrza i przestrzeni, w której żyje jej obrazy naturalnie wpisują się w otoczenie. Jednym zdaniem: wystawę Wojowniczka – obrazy Marty Kunikowskiej-Mikulskiej koniecznie trzeba obejrzeć. To nasza współczesność zanurzona w polskiej tradycji.

Marta Kunikowska-Mikulska – rocznik ’81, urodzona w Łodzi, gdzie ukończyła Wydział Grafiki i Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego.Dyplom z grafiki warsztatowej obroniła w Pracowni Technik Litograficznych pod kierunkiem prof. Witolda Warzywody (2005). Aneks do tej pracy powstał w Pracowni Malarstwa pod kierunkiem prof. Mariana Kępińskiego.

 

Artystka wprost mówi o swoich wczesnych fascynacjach malarstwem Jacka Malczewskiego, ilustracjami Michała Elwiro Andriollego. Sposób jej obrazowania przywołuje także skojarzenia z malarstwem Stanisława Wyspiańskiego. Niczym przedstawienia w malarskiej inscenizacji pobrzmiewają także poetyckie słowa Bolesława Leśmiana i Jana Kasprowicza.

 

Wewnętrzna, głęboko przemyślana potrzeba Artystki odnalezienia własnej drogi i tym samym odniesienia się do tradycji polskiego malarstwa stały się przyczynkiem do poszukiwań w materiałach źródłowych polskiego folkloru. Początkowo interesowały i inspirowały ją głównie polskie podania ludowe, a w nich przede wszystkim postaci kobiece, ich historie i charakter. Ważnym jest, żeby kobiecość, a właściwie po prostu człowieczeństwo, postrzegać w pełni, zobaczyć całość odczuć, nastrojów. Wszystkie te postaci, Dziwożony czy Czarty, Chochoły czy Mamuny, składają się na moją osobę. Symbolizują moje uczucia, te świadome i te głęboko ukryte. Są moimi twarzami. Właściwie nie tylko moimi, innych kobiet, innych osób po prostu – są również twarzami odbiorców moich prac. Jeśli komuś mój obraz się podoba, to znaczy, że czuje w nim cząstkę siebie…(wywiad z artystką: www.salonsztuki.net)

Ekspresja przeżyć, kondensacja nastrojów, wieloznaczność aluzji, przybierających często postać symbolu, pojawiające się deformacje, niejednoznaczność w rozszyfrowywaniu emocji bohaterów obrazów buduje pełne spectrum doznań odbiorcy.

 

Uruchomienie świata niewidzialnego dla ludzi, lecz jakże odczuwalnego przez człowieka wpływa na przekaz i siłę odbioru. Krajobraz polskich pół i łąk, który ze swym pięknem i prostotą stanowi najczęstszą scenerię dla rozgrywających się historii jest niewątpliwie cennym estetycznie tłem. Dopełnieniem są dodawane przedmioty, najczęściej gliniane, plastikowe ptaszki składając się tym samym na ostateczny obraz jedności, podobnie jak w obrazach Jacka Malczewskiego.

Jak napisał w eseju o twórczości Marty Kunikowskiej-Mikulskiej Wojciech Jakubczyk (historyk sztuki, doktorant w Katedrze Historii Sztuki Uniwersytetu Łódzkiego – M.Kunikowska-Mikulska, Wojowniczka, 2013 Łódź):

Powiedzieć jednak, że sztuka Kunikowskiej-Mikulskiej traktuje o emocjach, to jak nic nie powiedzieć. Nie chodzi w niej bowiem o epatowanie nastrojem czy przesadnym dramatyzmem. Sednem tej sztuki jest archetypiczność ludzkich przeżyć, ugruntowana w mitach, do których odnoszą się jej bohaterowie. Pozy, w których artystka ukazuje ich ciała stanowią nawiązanie do tradycji ikonograficznej, w której to, co jednostkowe przeradza się w topos.

 

Pracę malarską Artystka poprzedza bogatą dokumentacją fotograficzną wykonywaną w trakcie sesji. Pracuje najczęściej w plenerze z modelem, jej bohaterami są bowiem ludzie. Coraz częściej też zapisuje i notuje swoje komentarze i pomysły przyszłych projektów Kunikowska jest Artystką, która stawia uniwersalne pytania, szuka odpowiedzi i zaprasza każdego z nas do uczestnictwa i współtworzenia wspólnej i jednocześnie osobistej opowieści.

 

Marta Kunikowska-Mikulska, podobnie jak Beata Ewa Białecka czy Katarzyna Szeszycka, należy do tych wyjątkowych artystek, które świadomie kształtują nową jakość we współczesnym polskim malarstwie figuralnym. Każda z nich, stosując perfekcyjnie tradycyjne techniki malarstwa olejnego, w sposób odmienny i charakterystyczny tylko dla siebie, podejmuje formalny i merytoryczny dialog z polskim malarstwem realistycznym i jego symboliką, wywodzącą się z polskiej tradycji kulturowej.

 

 

LOGO_MK_malesalon_sztuki_logo

 

Muzeum Kinematografii w Łodzi i SalonSztuki.net zapraszają na wystawę obrazów Marty Kunikowskiej-Mikulskiej: Wojowniczka

 

Jolanta Gramczyńska

 

3 września (wtorek) 2013, godzina 17.00

Muzeum Kinematografii, Łódź, Plac Zwycięstwa 1

 

 

 




« Powrót